Testy zderzeniowe, czyli co z czym jeść
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Testy zderzeniowe, czyli co z czym jeść

Pewnie nie raz i nie dwa, zastanawialiście się czym tak naprawdę są testy zderzeniowe. Wbrew pozorom nie są to wyniki badań nad wypadkami w ruchu ulicznym, czy na specjalnych placach. Większość obecnych crash testów przeprowadza się w specjalnie do tego celu przygotowanych halach. Warunki takich badań są niemal laboratoryjne!

Manekiny używane w crash testach

Samo zderzenie pustego samochodu (bez pasażerów) nigdy nie da nam pełnego zobrazowania sytuacji i warunków panujących w chwili zderzenia. Aby zobaczyć, co tak naprawdę stanie się w momencie wypadku z osobami podróżującymi danym samochodem potrzebny jest człowiek. No może prawie człowiek, bo raczej nikt normalny nie zgodzi się wziąć udział w wypadku… Specjalnie do tego celu skonstruowano manekiny ludzi, które nie narażając życia ich konstruktorów mogą brać czynny udział w crash testach. Warto tutaj wspomnieć choćby najnowszego członka rodziny jakim jest Bob – mężczyzna średniego wzrostu mający za zadanie sprawdzać bezpieczeństwo nie pasażerów samochodów, ale potrącanych pieszych!

Organizacje zajmujące się testami bezpieczeństwa, czyli crash testy w rzeczywistości

Testy zderzeniowe wykonywane są niemal w każdej części świata – począwszy od Europy, przez Afrykę, a skończywszy na Ameryce Północnej. Najpopularniejszą, a zarazem niezależną organizacją europejską jest EuroNCAP (European New Car Assessment Programme). Jej historia rozpoczęła się w 1997 roku. Z innych, choć równie wiarygodnych organizacji warto wymienić chociażby NASVA (The North American Securities Valuation Association – Japonia), ANCAP (Australasian New Car Assessment Program – Australia), NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration – Ameryka Północna), czy też IIHS (Insurance Institute for Highway Safety – Ameryka Północa).

Czasami efekty przeprowadzonych testów zderzeniowych są zdumiewające – chociażby kilkudziesięcioletni Trabant 601 okazuje się być bezpieczniejszy od Fiata Cinquecento… Niestety, ale daje to do myślenia…